Aukcje internetowe są obecnie niesamowicie popularną formą zakupów. Dostęp do szerokiego katalogu produktów bez potrzeby ruszenia się z domu to kusząca propozycja dla wielu z nas. Pozwala to oszczędzić czas oraz łatwo porównać ceny towarów kilku sklepów. Ma to jednak swoją ciemną stronę - popularność aukcji internetowych przyciąga do nich również oszustów. Jakie są najczęstsze próby oszustw na aukcjach internetowych? Po czym można poznać fałszywe oferty? Poniżej opisaliśmy najbardziej rozpowszechnione metody przekrętów na aukcjach internetowych.

 

Cegły, jabłka, figa z makiem

 Kiedy aukcje internetowe dopiero się rozkręcały, oszukiwanie kupujących było dużo łatwiejsze. Wystarczyło zamieścić atrakcyjną ofertę, proponując towar nawet 80% taniej niż w zwykłym sklepie. Nie trzeba było długo czekać, aby ktoś się skusił na taką okazję. Podekscytowany nabywca wykonywał przelew i czekał na towar, jednak nierzadko paczka nigdy do niego nie docierała. Nawet wybranie opcji płatności przy odbiorze nie gwarantowało otrzymania upragnionego przedmiotu. Parokrotnie media przekazywały informację o przesyłkach, które zamiast zakupionego produktu zawierały cegły bądź ziemniaki. Na szczęście obecnie przekręty takiego typu są dużo trudniejsze do zrealizowania. Systemy oceny użytkowników na portalach aukcyjnych pomagają znaleźć rzetelnych i wiarygodnych sprzedających. Śledzenie przesyłek należy do jednej z podstawowych usług firm przewozowych, dzięki czemu można mieć większą pewność, że towar został wysłany. Nie powstrzymuje to jednak ludzi, którzy znajdują nowe sposoby na wyłudzanie pieniędzy, przedmiotów czy danych osobowych od innych.

 

Paczka do Nigerii

Nie tylko sprzedawcy mogą okazać się oszustami na tego typu serwisach. Również kupujący znaleźli kilka sposobów, aby wystawiający przedmiot wysłał im towar, za który nie zapłacili. Ta strategia jest szczególnie popularna na serwisach typu “tablica ogłoszeń”, nie posiadających wbudowanej opcji wykonania przelewu. Sprzedawca otrzymuje wiadomość, że ktoś z zagranicy jest zainteresowany kupnem jego przedmiotu. Jeśli użytkownik zgodzi się na wysłanie paczki za granicę i poda numer konta bankowego, po chwili dostaje mail z fałszywym potwierdzeniem przelewu. Ten sposób działania bardzo przypomina niesławny “afrykański przekręt”, jednak wciąż sporo ludzi pada ofiarą takiego przestępstwa. Aby nie dać się oszukać, lepiej być ostrożnym i ignorować oferty kupna pisane po angielsku bądź “łamaną” polszczyzną.

 

Zdradzieckie linki

Wiele oszustw na aukcjach internetowych rozpoczyna się od niepozornego linku w wiadomości. Użytkownicy korzystający z internetowych tablic ogłoszeń, aby kupować przedmioty, mogą dostać propozycję dokończenia transakcji przez allegro (w celu rzekomego zapewnienia bezpieczeństwa) wraz z linkiem do owej “oferty”.  Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda w porządku, jednak są to sfałszowane strony przypominające popularny serwis. Mają one za zadanie stworzyć fałszywe poczucie bezpieczeństwa, ale mogą również zostać wykorzystane w celu wyłudzenia danych, jak chociażby numeru konta bankowego.

 

Media społecznościowe

Niesamowicie popularnym i łatwym sposobem na sprzedaż i kupno w sieci stały się media społecznościowe. Wystarczy założyć konto na Facebooku, aby dotrzeć do szerokiej liczby potencjalnych klientów. Zwiększamy szansę na handel zapisując się do odpowiedniej grupy typu sprzedam/kupię/zamienię. Niestety, plagą tych transakcji stały się próby oszustwa. Ludzie zakładają fałszywe konta, aby wzbudzić zaufanie kupujących. Potencjalni nabywcy nie są w stanie zweryfikować tych osób, więc zanim zorientują się, że mają do czynienia z oszustem, może być już za późno. Również płatność za transakcję na Facebooku nie jest w żaden sposób chroniona. Aby tego uniknąć, wielu użytkowników ogranicza się do korzystania z lokalnych grup sprzedażowych z opcją odbioru osobistego. Nie zawsze jest to jednak możliwe.

Coraz częściej publikowane są posty ostrzegające przed oszustwem – komentarze po nimi szybko ujawniają wielu poszkodowanych. Powstaje coraz więcej grup opisujących przypadki osób, które padły ofiarą przestępstwa na aukcji internetowej. Brak odpowiednich zabezpieczeń na portalach społecznościowych powoduje, że jesteśmy zmuszeni zgłosić sprawę na policję, jednak niekoniecznie może to pomóc - jeśli konto sprzedającego jest fałszywe, nie posiadamy żadnych danych osobowych oszusta, który ulatnia się wraz z naszymi pieniędzmi.

 

Jak się bronić przed oszustem?

Kupowanie i sprzedawanie na portalach internetowych zawsze wiąże się z pewnym ryzykiem. Same strony ogłoszeniowe i aukcyjne publikują ostrzeżenia i porady, na co zwracać uwagę, aby nie zostać oszukanym. Co większe wprowadzają nawet systemy, które mają pomóc użytkownikom odzyskać pieniądze, jeśli dojdzie do przestępstwa. Najczęściej wymagają one zgłoszenia sprawy na policję, która musi potwierdzić wszczęcie śledztwa, co bardzo wydłuża cały proces.

Co można zrobić, aby nie dać się oszukać? Przede wszystkim nie można dać się uwieść wyjątkowym okazjom i spojrzeć na ofertę “trzeźwym okiem”. Nie należy zgadzać się na finalizację transakcji “poza serwisem”. Jeśli mamy możliwość sprawdzenia opinii o sprzedającym lub kupującym, sprawdźmy co piszą o nim inni użytkownicy serwisu. Dzięki temu dużo łatwiej jest ocenić, czy dana osoba jest potencjalnym oszustem.